czwartek, 2 września 2010

1&1 w Polsce, czyżby hosting killer? niekoniecznie

Tuż przed weekendem na łamach jednej z e-gazet (nie pamiętam której) przeczytałem o rozpoczęciu działalności na terenie Polski przez hostingowego giganta jakim jest 1&1. Na pierwszy rzut oka można się tylko cieszyć wreszcie jakiś duży hostingowy gracz wkracza na polski rynek wprowadzając powiew świeżości w zgniliznę polskich ofert. Na start 1&1 przygotował nie lada gratkę, zupełnie za darmo oferuje 10GB pojemności, 3TB transferu miesięcznie i  domenę ".pl" w pakiecie 2 letnim; bez haczyków ani małych druczków (2 razy regulamin przeczytałem) . Zachęcony powyższą ofertą postanowiłem się sprawdzić co oferuje zagraniczny gigant, i tu zaczynają się schody.
Do rejestracji wymagane są nasze pełne dane teleadresowe + pesel. Problem sprawia formularz adresowy w którym pole telefon jest źle opisane (format wprowadzania danych jest nieintuicyjny) pomogło wprowadzenie numeru telefonu (komórkowego) w formacie "3cyfry / reszta". Po rejestracji dostajemy 4 cyfrowy numer który musimy wpisać podczas autoryzacji odbywającej się telefonicznie (dzwoni do Ciebie automat i prosi o wpisanie numeru). Również ta autoryzacja sprawia problemy. Za pierwszym razem automat rozłączył się tuż po odebraniu przeze mnie telefonu, za drugim razem miał problem z rozpoznaniem wpisywanego przeze mnie kodu, ale na szczęście się udało.

Po poprawnej autoryzacji dostałem dane dostępowe do konta i tu pierwszy szok. Już przed oczami przechodziły mi obrazy stawiania nowych portali, przenoszenia bloga oraz domen, a także udostępnienia kilku większych plików znajomym. Jednak to co zastałem okazało się totalną klapą. Panel administracyjny przypomina usługi hostingowe z których korzystałem 10 lat temu; archaiczny, niewygodny, z niewielką ilością opcji które są źle poustawiane lub ukryte w nieintuicyjnym miejscu. Najważniejszą bolączką był brak możliwości podpięcia zewnętrznych domen do systemu (np. z dnsów OVH) co skutecznie odstraszyło mnie od tego usługodawcy. Problemy są również z przesyłaniem plików, serwery często zrywają transfer co skutecznie utrudnia wgrywanie. Nie wiem jak działanie serwisów po udało im się mnie skutecznie odstraszyć. Po niecałych kilkunastu minutach stwierdziłem, że to nie dla mnie i postanowiłem już nie korzystać z ich usług.

Czy w związku z tym powinno się wystrzegać tej firmy? Myślę, że nie. Jeśli po upływie 2 lat firma nadal będzie oferować niskie ceny mogą być dobrą alternatywą dla niewymagających użytkowników, Ci którzy mają firmowe strony powinni uciekać jak najdalej. Brak polskiego wsparcia (dzwonisz do call center za granicą) oraz niska jakość usług (mało opcji, zrywanie połączeń) są wystarczającymi argumentami przeciw 1&1.

10 komentarzy:

  1. Dokładnie, jest tak jak piszesz.

    Myślę, że korzyści firma 1and1 działa na zasadzie "inkubatora przedsiębiorczości" - daje infrastrukturę z domeną dla dużej ilości startupów, wypali z tego 100 i przez 2 lata zbudują markę dla domeny, dla której 1and1 nie zezwoli potem na migrację i przyłoży odpowiednio duże opłaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Problem w tym, że 1&1 nie może zabronić przenoszenia serwisów, a na startupy to te parametry są o wiele za małe (baza danych 100MB, kiepskie serwery, 1 domena) myślę, że to raczej oferta dla osób mniej zorientowanych

    OdpowiedzUsuń
  3. [...] archiwum « 1&1 w Polsce, czyżby hosting killer? niekoniecznie [...]

    OdpowiedzUsuń
  4. Proszę! Czytam Twojego bloga i jestem zdziwiona Twoją postawą nie lubię za bardzo komentować ale ten artykuł mnie do tego zmusił. Nie mam nic do 1&1, ale to że firma rozdaje coś za darmo to nie dlatego że jest dobrym samarytaninem ale że chce zarobić i będzie musiała sobie to odbić a im później tym mocniej.
    Proponuje zakup hostingu w firmie, która od początku twierdzi że nie rozdaje usług za darmo: hostit.pl, home.pl czy nazwa.pl – płacisz wymagasz prosta zasada.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie twierdziłem, że jest dobrym samarytaninem, zdaję sobie sprawę, że jest to działanie typowo PR-owe które ma za zadanie: 1 - rozgłosić wejście firmy na teren polski (udało im się), 2 - zdobyć wstępny pakiet klientów (darmowych) którzy będą polecać usługi tej firmy już po promocji (to po części pewnie też im się uda).

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ponad miesiąc temu skusiłem się do przeniesienia serwera i domeny z home.pl na 1and1.pl - minął miesiąc i wciąż moja domena nie została przeniesiona z przyczyn technicznych! przez pierwsze dwa tygodnie 1and1 zwalał winę najpierw na mnie a następnie na home.pl; dopiero jak udowodniłem iż nie jest to prawdą przyznali się że mają problemy techniczne i nie potrafią ich rozwiązać

    skutek jest taki iż domena gdzieś wisi (wydałem im kod autoryzacyjny do dysponowania domeną), a od miesiąca nie działa mi poczta na tej domenie (nie mogę odbierać poczt a tylko wysyłać)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś mnie to nie dziwi, widać 1and1 poza słabymi parametrami i możliwościami ma również słabą obsługę klienta

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakupiłem pakiet Dual Unlimited w 1&1 jak to się mówi - "diabeł mnie podkusił" i co się okazało?
    Nie można ustawić żadnej domeny zewnętrznej w tym pakiecie chociaż na stronie jest dumnie zaznaczone "bez limitu", poinformowano mnie że jest awaria i zostanie usunięta "niewiadomokiedy" a ich dział "jakiśtamnajwyższegoczegoś" pracuje dzień i noc od 2 tyg. nad tą awarią...
    Zgłosiłem to do UOKiK mam nadzieję że im dowalą jakąś karę...
    Generalnie 1&1 to totalna "awaria"...

    OdpowiedzUsuń
  9. No niestety ja raz naciąłem się na promocję w domeny.pl, na szczęście już nie mam tam domeny

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mam tam hosting jeden płatny, a jeden wzięty w tej promocji na 2 lata za darmo. Fakt, że są dość nie poważni jak na hosting który wbija się na ten rynek, ale jak już strona ruszyła to działa i to dobrze. Panel mało intuicyjny, a wsparcie techniczne słabe - ci ludzie nie za wiele tam wiedzą, ale wszystko co trzeba da się zrobić, tylko trzeba czytać na forach anglojęzycznych. To wygląda tak, że polski oddział dostał skrypty i serwery od 1and1 zachodniego, ktoś im to wgrał, uruchomił, a teraz ci tutaj w polsce nie wiedzą co jest grane, ale działa bo skrypty mają pewnie takie same na całym świecie.

    OdpowiedzUsuń